To były ostatnie tak dobrze wyglądające wyścigi na PS2. W Gran Turismo 4 Polyphony Digital pokazało pazur

Gran Turismo 4 to klejnot w koronie PlayStation 2, a na pewno najlepiej wyglądające wyścigi na tę konsolę. Stojące za tym tytułem studio Polyphony Digital pokazało, że sprzęt Sony zna jak własną kieszeń.

gaming
Krystian Pieniążek29 sierpnia 2025
Źrodło fot. Polyphony Digital / Sony Interactive Entertainment
i

W 2005 roku zmierzch szóstej generacji konsol był już wyraźnie wyczuwalny. Niemniej był to również czas, kiedy wielu deweloperów miało już „w małym palcu” technikalia PlayStation 2, Xboksa i GameCube’a, przez co to właśnie wtedy powstawały gry będące prawdziwymi cudami optymalizacyjnymi.

W poprzednim artykule spod tego szyldu wspólnie pochyliliśmy się nad God of War 2, czyli następcy wydanej właśnie w 2005 roku produkcji, która pokazywała prawdziwy potencjał drugiej konsoli stacjonarnej Sony. Tym razem natomiast przyjrzymy się z bliska Gran Turismo 4, będącemu grą, w której Polyphony Digital wspięło się na prawdziwe wyżyny swych możliwości.

Gran Turismo 4. Źródło: Polyphony Digital / Sony Interactive Entertainment.
Gran Turismo 4. Źródło: Polyphony Digital / Sony Interactive Entertainment.

Autorski silnik

Opowieść o technicznym geniuszu Polyphony Digital i Gran Turismo 4 zacznijmy od tego, że japoński zespół dowodzony przez Kazunoriego Yamauchiego na potrzeby czwartej głównej odsłony swojego flagowego cyklu przygotował autorski silnik graficzny. Narzędzie to opracowano w taki sposób, by wykorzystywało pełnię możliwości procesora i układu graficznego Emotion Engine + Graphics Synthesizer.

Efekt tego przedsięwzięcia przerósł chyba wszystko, co na PlayStation 2 byli w stanie zaprezentować inni producenci gier wyścigowych. Dość powiedzieć, że gra wykorzystywała niebywale szczegółowe modele samochodów, składające się nawet z 40-60 tysięcy polygonów.

Co prawda w pełnej krasie mogliśmy podziwiać je tylko w replayach (wzbogaconych o dodatkowe efekty postprocessingu, jak motion blur czy ulepszone odbicia) i trybie fotograficznym, ale nie zmienia to faktu, że takie liczby nie były spotykane w grach tej generacji. Inna sprawa, że to jak najbardziej miało sens, bo to właśnie wówczas gracz mógł na spokojnie przyglądać się pojazdom; w trakcie wyścigów miał przecież inne rzeczy na głowie.

Gran Turismo 4. Źródło: Polyphony Digital / Sony Interactive Entertainment.
Gran Turismo 4. Źródło: Polyphony Digital / Sony Interactive Entertainment.

Dbałość o detale

Gran Turismo 4 to również pokaz możliwości PlayStation 2 i Polyphony Digital w temacie kreowania przekonującej iluzji odbić w czasie rzeczywistym na karoseriach samochodów, a także wykorzystania normal i bump mappingu do przedstawienia w realistyczny sposób powierzchni pokroju asfaltu, trawy czy żwiru.

Omawiana produkcja mogła również pochwalić się dynamicznym oświetleniem (działającym w ograniczonym zakresie, ale jednak). Poza tym autorzy zadbali o detale na torach, a dzięki wykorzystaniu wielowarstwowych tekstur, trasy nie straszyły płaskimi tłami.

Wszelkie słabości oprawy graficznej GT4 deweloperom udało się sprytnie zamaskować. Tytuł wykorzystywał między innymi technikę LOD (Level of Detail), za sprawą której samochody i otoczenie renderowano z różnym poziomem szczegółowości, w zależności od tego, jaka odległość dzieliła je od kamery. Poza tym modele w tle były uproszczone, a publiczność przedstawiono w formie sprite’ów.

Gran Turismo 4. Źródło: Polyphony Digital / Sony Interactive Entertainment.
Gran Turismo 4. Źródło: Polyphony Digital / Sony Interactive Entertainment.

Rozdzielczość i liczba klatek na sekundę

Gran Turismo 4 działało w rozdzielczości 480p, ale grę można było uruchomić również w trybie 1080i (co na PlayStation 2 stanowiło prawdziwy rarytas). W większości trybów (poza wspomnianym 1080i i podzielonym ekranem) dzieło Polyphony Digital działało w 60 klatkach na sekundę.

Dziedzictwo Gran Turismo 4

Na koniec mam dla Was ciekawostkę. Otóż modele samochodów z opisywanej produkcji doczekały się drugiego, a nawet trzeciego życia. Tworząc Gran Turismo 5 oraz Gran Turismo 6, Polyphony Digital zdecydowało się bowiem na wykorzystanie wielu z nich, po uprzednim poddaniu ich mniejszemu lub większemu liftingowi.

Polecamy Twojej uwadze również następujące artykuły:

  1. To była jedna z ostatnich wielkich gier na Xboksa. Half-Life 2 pokazywał, do czego zdolny był ten sprzęt
  2. Dynamiczne oświetlenie, zaawansowane efekty i mądra AI. To dzieło Ubisoftu pokazywało, co potrafił Xbox
  3. Konwersja tej gry na Xboksa miała być niemal niemożliwa. Twórcy z id Software byli jednak mistrzami optymalizacji

Krystian Pieniążek

Krystian Pieniążek

Współpracę z GRYOnline.pl rozpoczął w sierpniu 2016 roku. Pomimo że Encyklopedia Gier od początku jest jego oczkiem w głowie, pojawia się również w Newsroomie, a także w dziale Publicystyki. Doświadczenie zawodowe zdobywał na łamach nieistniejącego już serwisu, w którym przepracował niemal trzy lata. Ukończył Kulturoznawstwo na Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie. Prowadzi własną firmę, biega, uprawia kolarstwo, kocha górskie wędrówki, jest fanem nu metalu, interesuje się kosmosem, a także oczywiście gra. Najlepiej czuje się w grach akcji z otwartym światem i RPG-ach, choć nie pogardzi dobrymi wyścigami czy strzelankami.

Technik uruchomił Windows 95 na PlayStation 2, choć było to prawdziwym wyzwaniem ze względu na złożoność tej konsoli

Technik uruchomił Windows 95 na PlayStation 2, choć było to prawdziwym wyzwaniem ze względu na złożoność tej konsoli

Według raportu, biedne dzieci dorastają przed ekranami, podczas gdy bogate rodziny płacą tysiące dolarów, aby ich pociechy uczyły się czytać

Według raportu, biedne dzieci dorastają przed ekranami, podczas gdy bogate rodziny płacą tysiące dolarów, aby ich pociechy uczyły się czytać

SSD PCIe 4.0 czy 5.0 - który standard wybrać dziś, a który jutro?

SSD PCIe 4.0 czy 5.0 - który standard wybrać dziś, a który jutro?

„Dosłownie strzelają sobie w stopę”. Gracze PC nie zostawiają suchej nitki na Gears of War: Reloaded

„Dosłownie strzelają sobie w stopę”. Gracze PC nie zostawiają suchej nitki na Gears of War: Reloaded

Jeden z największych producentów samochodów właśnie przyznał: samochody elektryczne nie są jego celem

Jeden z największych producentów samochodów właśnie przyznał: samochody elektryczne nie są jego celem