futurebeat.pl NEWSROOM „Dostałem więcej niż myślałem, ale cena ostudziła mój entuzjazm”. Nasze opinie po Nintendo Switch 2 Direct „Dostałem więcej niż myślałem, ale cena ostudziła mój entuzjazm”. Nasze opinie po Nintendo Switch 2 Direct Przez 60 minut fani Nintendo dostawali masę emocji oraz zalew nowych informacji dotyczących Nintendo Switch 2 w trakcie trwania Nintendo Direct. Teraz pora złapać oddech i na spokojnie podsumować tę prezentację. konsoleMikołaj Łaszkiewicz2 kwietnia 2025 4 Spis treści:Nintendo dało mi więcej niż się spodziewałemNa tego Mario Karta czekałem od dawnaKamera i czat? Myślę, że szybko o nich zapomnęBędzie w co graćW tej cenie to może nie być hit„Szkoda, że w standardzie nie doczekaliśmy się panelu OLED…” Nintendo Switch 2 okiem Adama Celarka„Nie tylko więcej niż się spodziewałem, ale i to w co zupełnie wątpiłem” Konrad Ratajczak o prezentacji Nintendo Switch 2Nintendo Switch 2 to będzie udane rozszerzenie sprawdzonej koncepcji? Osobiście podsumowaliśmy całą prezentację oraz wyłapaliśmy najciekawsze informacje, które się tam pojawiły. Z tych kluczowych na pewno warto wspomnieć, że Nintendo w końcu ujawniło, do czego posłuży tajemniczy przycisk C na kontrolerze, podzielono się kluczowymi kwestiami na temat wstecznej kompatybilności czy dostaliśmy gwarancję, że Nintendo Switch 2 otrzyma o wiele lepszy ekran od poprzednika. Powiązane:Można już zamawiać Nintendo Switch 2; w jednym ze sklepów ruszył pre-order Teraz przejdźmy do obserwacji naszych redaktorów. Kto był zachwycony prezentacją Nintendo, a kto powiedział srogie „meh” nowej konsoli? Na początek pozwólcie, że podzielę się swoimi osobistymi przemyśleniami na temat prezentacji Nintendo. Nintendo dało mi więcej niż się spodziewałemPodczas dzisiejszego Directa Nintendo podało oficjalną specyfikację Nintendo Switcha 2 i mogę spokojnie powiedzieć, że nie spodziewałem się, iż będzie aż tak dobrze. Dostaliśmy w zasadzie wszystko to, o czym mówiły przecieki i plotki, a może nawet jeszcze więcej (HDR? Halo, to jest super informacja). Największą gwiazdą Switcha 2 będzie bez wątpienia ekran. Przede wszystkim cieszy mnie, że będzie on większy, bo 7,9 cala powinno pozwolić na komfortową rozgrywkę bez męczenia oczu. To był mój duży zarzut do oryginalnego Switcha, który wersja OLED nieco poprawiła. 7,9 cala to bardzo dużo, ale wydaje mi się, że to w zasadzie ostatnia akceptowalny rozmiar, gdzie przenośność ma jeszcze jakiś sens. Na plus na pewno zaliczam fakt, że rozdzielczość urośnie do 1080p, to więcej niż w Steam Decku i tyle samo co w bardzo mocny ROG Ally od ASUS-a. Być może nie zdajecie sobie z tego sprawy, ale 120 herców to także znakomita wiadomość, bo powoduje to, iż gry będą mogły działać nie tylko w 60 i 30 fpsach, ale także w 40, czyli takim trybie zbalansowanym, znanym z „dużych” konsol Sony i Microsoftu. Niestety nie wiadomo jeszcze czy będzie on wspierał VRR. Mateusz „Krake” Zelek: Osobiście byłem sceptycznie nastawiony do Nintendo Switch 2. Co prawda w swoim posiadaniu mam zarówno Switch Lite oraz Switch OLED, ale nigdy nie byłem wybitnie wielkim fanem Nintendo. Liczyłem po cichu, że może prezentacja nowej konsoli nieco zmieni moje zdanie. Okazało się, że jednak nic takiego się nie stało – Nintendo (co zresztą całkowicie zrozumiałe!) dalej celuje wyłącznie w swoich klientów, chociaż za pośrednictwem Cyberpunka 2077 czy Bordelands 4 puściło oczko do graczy, którzy niekoniecznie przepadają za „nintendowskimi grami”. Żadne z nowych rozwiązań Nintendo Switch 2 nie przekonało mnie do zakupu. Dodatkowo zniechęciła mnie praktyka podobna do Sony, czyli płatne aktualizacje do posiadanych już gier, aby te mogły w lepszej jakości działać na nowej generacji konsoli Nintendo. Osobiście w dobie Steam Decka oraz innych „PC handheldów” nie widzę już sensu kupowania nowego „pstryczka”. Nie zaoferuje mi on niczego, czego nie mam obecnie na moim ukochanym sprzęcie od Valve, a pomimo licznych prób, nie udało mi się przekonać do gier spod szyldu japońskiej korporacji. Dawniej Switch był dla mnie nośnikiem kilku gier zewnętrznych deweloperów (m.in. Jurassic World Evolution), ale w tym momencie zbędnie kurzy się na półce. Implementacja HDR jest w przypadku Switcha 2 słodko-gorzka, bo to dobrze, że jest, ale z drugiej strony wolałbym mieć ekran OLED bez HDR-u niż LCD, który dostaniemy. Na pewno dostaniemy dobrą jasność maksymalną i niezłe kolory, ale trochę boję się o czernie, tutaj może być różnie. Nowości typu większe gałki analogowe czy tryb myszy też czekałem, ale z opinią wstrzymam się do momentu, gdy będę miał konsolę w rękach. Osobiście nie widzę dużej ilości zastosowań do tego drugiego, ale czas pokaże, może się mylę. Dużą zmianą od strony sprzętowej jest na pewno aż 256 GB pamięci wbudowanej, bo to aż osiem razy więcej niż w oryginalnym Switchu. Pozwoli to na zakup konsoli bez karty pamięci, co w przypadku Switcha było w zasadzie koniecznością. Interesująco prezentuje się też implementacja czytnika kart microSD Express, które mają być znacznie szybsze niż zwykłe microSD. Źródło: YouTube/Nintendo of America Absolutnie oczarowała mnie informacja o tym, że gry w docku będą mogły działać w rozdzielczości 4K. Wokół tego tematu było sporo zamieszania i cieszę się, że dostaniemy taką możliwość. Ciekawi mnie mocno to, jak będzie to działać – czy mówimy o upscalingu w docku, czy po prostu większej mocy dostępnej po podłączeniu do gniazdka? Osobiście stawiam na to drugie, szczególnie, że dock dostanie swój własny wentylator. Metroid Prime w 4K 60 fps, The Legend of Zelda: Tears of the Kingdom w 60 fps? To coś dla mnie. Szkoda tylko, że nie dowiedzieliśmy się nic o procesorze czy układzie graficznym, ale to Nintendo, które takie detale zazwyczaj ukrywa. Pewnie więcej informacji o „wnętrznościach” Switcha 2 dostaniemy bliżej premiery lub tuż po niej, gdy moderzy dobiorą się do środka konsoli i rozbiorą ją na czynniki pierwsze. Na tego Mario Karta czekałem od dawnaMario Kart to jedna z moich ulubionych serii gier tak w ogóle, więc nawet nie wyobrażacie sobie, jak głośno krzyknąłem, gdy zobaczyłem Mario Kart World podczas Directa. Nawet 24 postaci naraz na ekranie, mechanika pływania, która będzie dużą częścią rozgrywki, nowe postacie, nowe powerupy, grindy po poręczach, jak w Tonym Hawku, no krótko mówiąc niebo. Nie jestem jednak pewny, jak będzie prezentować się warstwa techniczna Mario Kart World. Oprawa graficzna podczas prezentacji wyglądała raczej dość zwyczajnie i raczej nie odbiegała od tego, co znamy z MK8. Aspekt otwartego świata może tu jednak sporo namieszać. Może dostaniemy destrukcję otoczenia? Albo interakcje ze środowiskiem? Na pewno fajnym dodatkiem będą zmieniające się warunki pogodowe. Źródło: YouTube/Nintendo of America Kamera i czat? Myślę, że szybko o nich zapomnęW kategorii nowości, których się kompletnie nie spodziewałem znajduje się C Button, przycisk odpowiadający za włączenie funkcji GameChat. To komunikator, który na pierwszy rzut oka przypomina Discorda i obsługuje zarówno rozmowy online, jak i udostępnianie swojej rozgrywki znajomym. Na prezentacji wyglądało to bardzo źle, bo transmisje pokazywane u dołu ekranu zacinały się strasznie, a żeby korzystać z kamery trzeba… dokupić osobną kamerę na śmiesznym stojaczku. Nie rozumiem totalnie czemu nie można było wpleść tej funkcjonalności do aplikacji na smartfony, ale to jedno z kolejnych dziwactw Nintendo. To jednak raczej funkcje nie dla mnie i przewiduję, że w przypadku 90% użytkowników skończy się na jednym odpaleniu ich z ciekawości i przejściu dalej. Może będę musiał to odszczekać, ale raczej tego nie zakładam. Krzysztof “Draug” Mysiak: Więc... Nintendo dało sobie osiem lat, by opracować Switcha Pro (albo Switcha X, jak kto woli), w którym największą technologiczną innowacją jawi się... sterowanie myszką jak na PC? Miałem poważne wątpliwości, czy moja żona dobrze zrobiła, kupując sobie Switcha w grudniu, ale dziś będę już spał spokojnie. Wprawdzie zapowiedziano kilka fajnych gier, ale kompletnie nie czuję pociągu do Switcha 2. Gdzie się podziała sławetna kreatywność i pionierskość Nintendo? Będzie w co graćPod katem gier na Nintendo Switch 2 zdecydowanie nie mogę narzekać. Jeśli chodzi o bardziej techniczną stronę, to na pewno cieszy mnie, że dostaniemy sporo produkcji AAA, takich jak Cyberpunk 2077, Borderlands 4, Star Wars: Outlaws czy Final Fantasy VII Remake. Pokazuje to jasno, że wsparcie ze strony zewnętrznych deweloperów będzie (przynajmniej na początku tej generacji) bardzo mocne i Switch 2 powiniem mieć wystarczająco dużo mocy na kilka następnych lat. W końcu Star Wars: Outlaws na Steam Decku nie działa, a w wielu innych grach AAA handheld Valve mocno się dusi. Z drugiej strony tytuły ekskluzywne utrzymane są raczej w dość bezpiecznej stylistyce i nie widzę w nich niczego, co mogłoby wywołać jakiś opad szczęki, jeśli chodzi o oprawę graficzną. Na plus na pewno nowy Donkey Kong z zaawansowanym systemem zniszczeń oraz nowa gra studia From Software, które wyglądają tak, że miałbym wątpliwości czy mój Steam Deck je odpali. Konrad “Eklerek” Sarzyński: Tak jak byłem zachwycony Switchem, gdy kupiłem go w 2018 roku, tak uczucie to coraz bardziej stygło, aż do oziębłej niechęci w ostatnich latach. Joy-Cony tak dryfują, że właściwie moja konsola stała się nieużywalna w trybie handheldu, a Pokemony dla których przede wszystkim kupiłem Switcha, z generacji na generację stają się coraz większym technicznym bublem. I tak oto stałem się marudzącym staruchem, który wspomina czasy, gdy GameBoy Color sprawiał po prostu frajdę. Znacznie większy i lepszy ekran w Switchu 2 prezentuje się świetnie, choć mam spore obawy, czy jakakolwiek gra będzie w stanie wykorzystać jego potencjał. Raczej kilka sztandarowych produkcji będzie miało tryby pokazujące jego maksimum możliwości, a reszta będzie działała w niskiej liczbie klatek. O potencjalnie fatalnej wydajności konsoli może zresztą świadczyć tryb współdzielenia ekranu - w końcu nawet na prezentacji działał on w jakichś 5-10 kl./s! A to może zwiastować bardzo kiepską wydajność samego sprzętu. Co zresztą wpisze się w tradycję konsol japońskiego producenta. Pytanie tylko, czy magia ich gier uratuje kolejną generację. Bo ja jej jak na razie nie widzę. W tej cenie to może nie być hitTak naprawdę cały Direct przesiedziałem z uśmiechem na twarzy, który zszedł mi dopiero, gdy po zakończeniu pokazu odwiedziłem oficjalną, Niemiecką stronę Nintendo i zobaczyłem cenę. 469 euro za konsolę i 80 euro za cyfrową wersję Mario Kart World (i aż 90 euro za wersję pudełkową), to są naprawdę bardzo, bardzo wysokie progi dla większości graczy. Nie znamy jeszcze polskich cen, ale zakładam, że przy tych wartościach, które muszą zapłacić nasi zachodni sąsiedzi raczej nie mamy co liczyć na mniej niż 2000 złotych w dniu premiery, a ewentualne 1999 złotych to będzie w zasadzie promocja na tle innych krajów. To bardzo dużo pieniędzy za konsolę, która do tej pory była kupowana w dużej części przez rodziców dzieciom, jako relatywnie tania opcja na pogranie w jakościowe tytuły. Jeszcze może przebolałym te 470 euro za samą konsolę, bo rywale w postaci Steam Decka, czy ROG Ally nie są dużo tańsi, a w zależności od wersji mogą być nawet sporo drożsi, ale potem spojrzałem na ceny gier. Źródło: YouTube/Nintendo of America 80 euro za wydanie cyfrowe i oszałamiające 90 euro za pudełkowego Mario Kart World – sami przyznacie, że brzmi to absurdalnie. Przełoży się to zapewne na kolejno 349 złotych i 399 złotych za te gry w Polsce. Wiem, że gry Nintendo to od dawna symbol wysokiej jakości i prawie zawsze można kupować je w ciemno, ale obawiam się, że w tym przypadku Japończycy mogli po prostu przesadzić. Raczej nie powtórzy się sytuacja z czasów premiery 3DS-a, gdzie musieli drastycznie ścinać ceny, ale wydaje mi się, że sprzedaż konsoli będzie zdecydowanie niższa niż Switcha w analogicznym okresie po premierze i szefostwo firmy raczej nie będzie z tego zadowolone. Filip „Drepag” Melzacki: Chciałbym niniejszym przeprosić wszystkich sąsiadów za krzyki, które słyszeli przez godzinę podczas prezentacji Nintendo. Niesamowity, masywny pokaz - co i rusz, kiedy myślałem, że uspokoiłem się po poprzedniej zapowiedzi, uderzała mnie kolejna. Cudownie wyglądający Mario Kart, Discord ale w domu, funkcjonalność myszki, 4K w doku, ekran wspierający 120 klatek, Metroid Prime 4 trzymający 60 klatek w trybie przenośnym. Cudowna zapowiedź Deltarune i przezabawnie nagłe potwierdzenie dalszego istnienia Hollow Knight Silksong. Ekskluzywne nowe IP od FromSoftware, które z początku pomyliłem z Bloodborne. Irytuje mnie ekran LCD, potrafię już wyczuć nadchodzącą kilka lat po premierze edycję OLED. Nieco martwi mnie również bateria, o której nie otrzymaliśmy żadnej wzmianki, a także nie potrafię zrozumieć braku ceny podczas zapowiedzi. Niesamowicie cieszą mnie natomiast usprawione Joy-Cony - wyglądają na większe i solidniejsze, więc może od grania nie będą bolały mnie już dłonie. Dwa porty USB sugerują nacisk na akcesoria, co dałoby Nintendo miejsce na wykazanie się kreatywnością - pytanie tylko, czy na dobre, czy na złe. Tak czy siak, mimo drobnych zgrzytów Direct utwierdził mnie w przekonaniu, iż Switcha 2 bierę na premierę. Niecierpliwie odliczam dni i odkładam oszczędności. I błagam Nintendo o zauważenie języka polskiego. Racjonalna cena, polski język i ogromna biblioteka na premierę, w tym wiele gier dla młodszych odbiorców i casuali, mogłaby pozwolić im łatwo podbić nasz lokalny rynek. „Szkoda, że w standardzie nie doczekaliśmy się panelu OLED…” Nintendo Switch 2 okiem Adama CelarkaAdam “Demerel” Celarek: No i po pokazie Switcha 2. Przyznam szczerze, że natłok informacji wywołał u mnie niemały zawrót głowy. Mam jednak kilka przemyśleń związanych z nową konsolką. Od strony hardware’owej cieszy obecność większego ekranu FullHD ze wsparciem wyższego odświeżania oraz HDR. Komfort grania w trybie handheldu powinna znacznie wzrosnąć. Szkoda, że w standardzie nie doczekaliśmy się panelu OLED... Funkcja Joy-Conów 2 w roli myszek wydaje się interesująca. Miejmy tylko nadzieję, że Nintendo nie porzuci szybko tego pomysłu, a deweloperzy third-party będą wprowadzać alternatywne metody sterowania wykorzystujące kursor. Wreszcie doczekaliśmy się bardziej zunifikowanego systemu komunikacji. Oparta o smartfon komunikacja pierwszego switcha była wyjątkowo niewygodna. Ufam, że nowa opcja tworzenia grupowych konferencji głosowych usprawni i uwspółcześni granie po sieci na konsoli od Wielkiego N. Niektóre starsze tytuły wydane pierwotnie na pierwszego pstryczka powinny dostać nowe życie, dzięki mocniejszym podzespołom. Wizja gry w otwarte Zeldy w ponad 100 klatkach wydaje się niezwykle kusząca. Mam tylko nadzieję, że ceny upgradów nie okażą się zaporowe. Podoba mi się również powrót stareńkiego Download Play w formie opcji GameShare. Możliwość „dzielenia” się wieloosobową grą pomiędzy kilkoma konsolami na pewno ułatwi spontaniczne growe sesje pomiędzy znajomymi. Źródło: YouTube/Nintendo of America Generalnie od strony czysto technicznej jestem zadowolony z tego co zobaczyłem. Otrzymaliśmy w zasadzie więcej tego samego w usprawnionej formie. Fani oryginalnego sprzętu (w tym ja) powinni być zadowoleni. Nintendo pokazało dziś, że nie tylko idzie z duchem czasu, ale zabezpiecza się również na przyszłość, tworząc solidną bazę pod kolejne lata dominacji na rynku konsol hybrydowych. Układ chłodzenia w stacji dokującej? Ekran HDR 120 fps-ów? Obsługa rozdzielczości 4k i 60 fps-ów w nawet najnowszych tytułach? Przed prezentacją wydawało mi się, że spodziewanie się ich to myślenie mocno życzeniowe. One jednak tu są i dają pewność, że nowy Switch otrzymał potrzebny od dawna pokaźny zastrzyk mocy obliczeniowej i możliwości, które teraz muszą zostać wykorzystane przez partnerów i samo Nintendo. „Nie tylko więcej niż się spodziewałem, ale i to w co zupełnie wątpiłem” Konrad Ratajczak o prezentacji Nintendo Switch 2Konrad Ratajczak: Cieszy fakt, że ulepszeń i zmian doczekały się praktycznie wszystkie elementy systemu. Nintendo zajęło się wieloma bolączkami, z którymi już od pierwszych dni borykali się użytkownicy oryginału. Odświeżone joy-cony z większymi gałkami analogowymi, nowy system audio, nowe porty, większe prędkości transferów danych, 4-krotnie większa względem OLED-a pamięć masowa, mikrofon (liczę na wykorzystanie go w grach rodem z Nintendo DS), tyle tu pozytywów i dobroci, tyle małych zmian, które razem składają się na fakt, że rzeczywiście możemy nazwać ten sprzęt pełnoprawnym następcą, a nie tylko podrasowaną „wersją PRO”. Istotne przy tym jest to, że dużą uwagę przywiązano do zachowania akceptowalnych gabarytów konsoli. Pomimo większego rozmiaru całości, zachowana została praktycznie ta sama grubość co w przypadku pierwszego Switcha (13.9 mm). Dobrze to widzieć w czasach coraz masywniejszych handheldów, do transportu których często potrzebne są już co najmniej pokaźne torby. Dodatkowo fanów Pro Controllera na pewno ucieszy fakt, że ten również doczekał się swojego następcy i WRESZCIE POSIADA ZŁĄCZE AUDIO. Nocni gracze wszystkich krajów radujcie się. Do tego Nintendo nie zapomniało o popularnych już w wielu kontrolerach dodatkowych, mapowalnych przyciskach na spodzie pada, co umożliwi jeszcze większe dostosowanie go do swoich potrzeb. Źródło: YouTube/Nintendo of America Fani Wind Waker’a otrzymają 5 czerwca prezent w postaci możliwości ogrania go za pośrednictwem NSO Expansion Pack na swoich nowiutkich Switchach 2. I tylko na nich, gdyż zgodnie z przewidywaniami emulacja kolejnej konsoli Nintendo będzie dostępna tylko na najnowszej platformie. Cieszy mnie stały rozwój i widoczne ulepszenia także na tej płaszczyźnie. Oglądając prezentację zauważyłem wyczekiwaną od dawna funkcję zmapowania przycisków kontrolera dla każdej gry z osobna. Czy raczej wszystkich 3 gier z osobna, gdyż tylko The Legend of Zelda: Wind Waker, Soulcalibur II, F-ZERO GX będą dostępne w ofercie na premierę, z kolejnymi tytułami mającymi zostać dodane w przyszłości. Mam tylko nadzieję, że wraz z nową funkcją Gamechat i Gameshare, nie jest to zwiastun rychłych podwyżek samej subskrypcji, ale na to niestety na pewno przyjdzie też pora. Jedną z gwiazd programu był także dodany do nowych joy-conów tryb myszy, prosty w założeniu, umożliwia dodanie do gier układów sterowania preferowanych przez wielu graczy pecetowych. Granie w strategie jak Cywilizacja VII, czy strzelanie do przeciwników w najnowszym Metroidzie Prime 4, ty tylko dwa pokazane przykłady, a będzie ich z pewnością jeszcze więcej. Najciekawszym pokazem tej nowej funkcji była dla mnie jednak przywodząca na myśl Rocket League gra Drag x Drive, której całe sterowanie oparte jest na “odpychaniu się” za pomocą joy-conów w celu poruszania naszej postaci po boisku do koszykówki. Małym problemem pozostaje tylko fakt, że musicie mieć na czym swoje kontrolery położyć, co w przypadku grania przy biurku nigdy nie jest przeszkodą, ale dla tych, którzy wolą grać w swoje gry na kanapie przed telewizorem, może wymagać dodatkowego przestawiania mebli lub relokacji całej konsoli. Nintendo Switch 2 to będzie udane rozszerzenie sprawdzonej koncepcji? Pierwszy Nintendo Switch zapisał się złotymi zgłoskami w historii gier cyfrowych i jest jedną z najlepiej sprzedających się konsol w historii. Porównując jego konstrukcję do Nintendo Switch 2, można śmiało powiedzieć, że Japończycy nie silą się na diametralną ewolucję, a raczej na stonowane odświeżenie sprawdzonej konstrukcji. Smutne jest jednak to, że zrezygnowano z kolorowej obudowy na poczet „nowoczesnego” i mocno wypranego z kolorów plastiku. Na szczęście pewne jest to, że Nintendo zaleje rynek licznymi gadżetami, które pozwolą na personalizację sprzętu we własnym zakresie. Bez względu na wygląd pewne jest to, że Nintendo Switch 2 cieszy się olbrzymim zainteresowaniem, bo prezentację oglądało ponad 1 mln użytkowników. Nintendo więc może spokojnie liczyć na to, że sprzedaż na premierę będzie wysoka, chociaż cena niektórych klientów może zaskoczyć… niekoniecznie pozytywnie. Czytaj więcej:Znamy oficjalną cenę Nintendo Switch 2. Tanio nie jest [AKTUALIZACJA] POWIĄZANE TEMATY: konsole Nintendo Nintendo Switch Mikołaj Łaszkiewicz Mikołaj Łaszkiewicz W GRYOnline.pl pracuje od maja 2020 roku. Najpierw był newsmanem w dziale technologii, z czasem zaczął udzielać się w grach i publicystyce, a także redagować oraz nadzorować działanie newsroomu technologicznego. Obecnie jest redaktorem naczelnym serwisu Futurebeat.pl. Wcześniej swoimi przemyśleniami na temat gier wideo dzielił się m.in. na różnych grupach tematycznych. Z wykształcenia prawnik. Gra na wszystkim i we wszystko, co widać czasem w recenzjach. Jego ulubioną konsolą jest Nintendo 3DS, co roku gra w nową część serii FIFA i stara się poszerzać gamingowe horyzonty. Uwielbia szeroko pojęty sprzęt komputerowy i rozkręca wszystko, co wpadnie mu w ręce. Znamy oficjalną cenę Nintendo Switch 2. Tanio nie jest [AKTUALIZACJA] Znamy oficjalną cenę Nintendo Switch 2. Tanio nie jest [AKTUALIZACJA] Czy Nintendo Switch 2 można kupić w Polsce? [AKTUALIZACJA] Czy Nintendo Switch 2 można kupić w Polsce? [AKTUALIZACJA] Eksperci są zgodni: Xiaomi Poco F7 Pro jest po prostu bezkonkurencyjny w swoim przedziale cenowym - przegląd recenzji Eksperci są zgodni: Xiaomi Poco F7 Pro jest po prostu bezkonkurencyjny w swoim przedziale cenowym - przegląd recenzji Galaxy S26 Ultra dostanie ulepszoną kamerę, ale pewnie tego nie zauważycie z zewnątrz Galaxy S26 Ultra dostanie ulepszoną kamerę, ale pewnie tego nie zauważycie z zewnątrz Cła Donalda Trumpa mogą uderzyć w graczy. Branżowi eksperci ostrzegają przed wzrostem cen kart graficznych i elektroniki Cła Donalda Trumpa mogą uderzyć w graczy. Branżowi eksperci ostrzegają przed wzrostem cen kart graficznych i elektroniki