Zaciekła walka Nintendo z emulatorami Switcha trwa. Kolejne pięć platform na celowniku japońskiego giganta

Po niedawnym zwycięstwie sądowym nad twórcami emulatora Yuzu, Nintendo nie zwalnia tempa, składając wnioski o usunięcie emulatorów Suyu, Nuzu, Uzuy, Torzu oraz Sudachi z platformy GitHub.

gaming
Krystian Łukasik11 lipca 2024
Źrodło fot. Sara Kurfess | Unsplash
i

Nintendo nie odpuszcza w walce z nielegalnym oprogramowaniem, umożliwiającym uruchamianie gier, przeznaczonych na konsolę Switch na innych urządzeniach. Po niedawnym zwycięstwie sądowym nad twórcami emulatora Yuzu, japoński gigant kontynuuje ofensywę, tym razem obierając za cel pięć kolejnych platform: Suyu, Nuzu, Uzuy, Torzu oraz Sudachi.

Yuzu: przełomowy wyrok sądu

Sprawa Yuzu stanowiła precedens w walce Nintendo z emulatorami. Sąd uznał, że Yuzu narusza prawa autorskie Nintendo i nakazał twórcom zaprzestanie dystrybucji oprogramowania. Wyrok ten stał się podstawą do dalszych działań firmy przeciwko innym emulatorom.

Tym razem Nintendo złożyło wnioski o usunięcie kolejnych emulatorów z platformy GitHub, gdzie udostępniane były ich kody źródłowe. Dokumenty te zawierały szczegółowe informacje na temat Yuzu oraz argumenty prawne, które doprowadziły do jego zablokowania. Firma argumentuje, że wymienione emulatory opierają się na tym samym kodzie co Yuzu, a więc również naruszają prawa autorskie.

Handheld Nintendo Switch kupisz tutaj

W odpowiedzi na działania Nintendo, większość repozytoriów, zawierających kody źródłowe emulatorów została usunięta. Część twórców dobrowolnie usunęła swoje projekty, a pozostałe zostały zablokowane przez GitHub na wniosek Nintendo.

Czy to koniec Sudachi?

Jednym z twórców, którzy nie poddali się bez walki, jest autor emulatora Sudachi – Jarrod Norwell. Początkowo zapowiedział on złożenie odwołania od decyzji o usunięciu jego projektu, argumentując, że nie zawiera on żadnych nielegalnych treści. Ostatecznie jednak zdecydował się na przepisanie kodu Sudachi, aby uniknąć dalszych problemów prawnych.

Sudachi zostanie całkowicie przepisany – napisał twórca na platformie X.

Niezależnie od oceny działań Nintendo, jedno jest pewne: walka z emulatorami to złożony problem, który nie zniknie w najbliższym czasie. Japońska firma jest zdeterminowana, aby chronić swoje interesy, a twórcy emulatorów, równie zdeterminowani w dążeniu do swoich celów.

Ten materiał nie jest artykułem sponsorowanym. Jego treść jest autorska i powstała bez wpływów z zewnątrz. Część odnośników w materiale to linki afiliacyjne. Klikając w nie, nie ponosisz żadnych dodatkowych kosztów, a jednocześnie wspierasz pracę naszej redakcji. Dziękujemy!

POWIĄZANE TEMATY: gaming Nintendo Nintendo Switch

Krystian Łukasik

Krystian Łukasik

Zawodowo skupia się na pisaniu wiadomości ze świata elektroniki oraz tłumaczeń opisów i instrukcji produktów specjalistycznych. Pasja do nowoczesnych technologii komputerowych oraz gamingu pozwala mu być ciągle na bieżąco z ewoluującymi trendami w tych dziedzinach. Jego zamiłowanie do języka angielskiego stało się fundamentem decyzji o podjęciu i ukończeniu studiów z filologii angielskiej.

Gemini może skanować prywatne dokumenty użytkowników Dysku Google

Gemini może skanować prywatne dokumenty użytkowników Dysku Google

Poczta i Kalendarz w Windowsie 11 powoli przechodzi do historii

Poczta i Kalendarz w Windowsie 11 powoli przechodzi do historii

W tej cenie robot sprzątający Tefal ma szansę znaleźć się na wyposażeniu domu każdego Polaka. Za niewielkie pieniądze ten wykorzystujący AI malec nie tylko odkurzy Wasze mieszkanie, ale i umyje podłogi

W tej cenie robot sprzątający Tefal ma szansę znaleźć się na wyposażeniu domu każdego Polaka. Za niewielkie pieniądze ten wykorzystujący AI malec nie tylko odkurzy Wasze mieszkanie, ale i umyje podłogi

Google i Microsoft zużywają więcej energii niż niektóre kraje, każda z firm niemal tyle co Słowacja

Google i Microsoft zużywają więcej energii niż niektóre kraje, każda z firm niemal tyle co Słowacja

Znany Youtuber ma dość, Linus wytyka AMD mylące nazewnictwo procesorów

Znany Youtuber ma dość, Linus wytyka AMD mylące nazewnictwo procesorów