Meta nie radzi sobie z wykrywaniem twórczości od AI. System oznacza zdjęcia robione przez ludzi

Użytkownicy platform społecznościowych od Mety poinformowali o problemach z systemem służącym do wykrywania obrazów generowanych przez AI.

tech
Kamil Cuber22 czerwca 2024
Źrodło fot. Unsplash | Dima Solomin.
i

Sztuczna inteligencja przeżywa swój złoty okres. Wiele firm pracuje nad jej rozwojem, a użytkownicy chętnie sięgają po funkcje oparte o AI. Jednak generuje ona również wiele zagrożeń. Jednym z nich są fałszywe zdjęcia określane jako deepfake. Dlatego przedsiębiorstwa starają się z nimi walczyć, na przykład wprowadzając oznaczenia materiałów przygotowanych przez AI. Jednak nie zawsze przynosi to oczekiwane efekty, o czym mogła przekonać się w ostatnich dniach firma Meta.

Jak donosi portal TechCrunch, po wprowadzeniu systemu oznaczania treści generowanych przez sztuczną inteligencję na Facebooku, Threads oraz Instagramie, użytkownicy zaczęli zgłaszać problemy z jego działaniem. Według dostępnych informacji, algorytm często się mylił. W wyniku tego zwykłe zdjęcia wstawiane przez użytkowników otrzymywały etykietę „Made with AI”. Przykładem tego może być fotografia wykonana drużynie Kolkata Knight Riders po zwycięskim turnieju indyjskiej Premier League.

Zdjęcie określone przez system Mety jako stworzone przy pomocy AI. Źródło: Tech Crunch. - Meta nie radzi sobie z wykrywaniem twórczości od AI. System oznacza zdjęcia robione przez ludzi - wiadomość - 2024-06-22
Zdjęcie określone przez system Mety jako stworzone przy pomocy AI. Źródło: Tech Crunch.

Zgodnie z wypowiedziami użytkowników problemy mogły występować w przypadku zdjęć edytowanych za pomocą programów graficznych korzystających z AI. Według portalu Peta Pixel, etykietę „Made with AI” mogą zostać oznaczone fotografie przerabiane przy użyciu popularnego Photoshopa. Sama Meta w poście poświęconym funkcji wykrywania obrazów przygotowanych przez sztuczną inteligencję przyznała, że operuje on na metadanych obrazów.

Tworzymy wiodące w branży narzędzia, które potrafią na dużą skalę identyfikować niewidzialne znaczniki — w szczególności informacje „Made with AI” w standardach technicznych C2PA i IPTC — dzięki czemu możemy oznaczać obrazy z Google, OpenAI, Microsoft, Adobe, Midjourney i Shutterstock.

Oczywiście, niepoprawne działanie funkcji wzbudziło gniew wśród użytkowników. Autorzy zdjęć czuli się oszukani, gdyż podczas publikacji zdjęć nie mogli ręcznie wybrać czy dodawany obraz został wykonany przez AI. Niektórzy zaś obawiali się, że mogą zostać przez to źle odebrani przez społeczność. Meta nie wypowiedziała się jeszcze w tej sprawie.

Kamil Cuber

Kamil Cuber

Z GRYOnline.pl związał się w 2022 roku, jest autorem tekstów o tematyce sprzętowej. Swoją przygodę z pisaniem rozpoczynał jeszcze w gimnazjum, biorąc udział w konkursach organizowanych przez producentów z branży elektronicznej. Następnie przy okazji zakupu nowego komputera zainteresował się sprzętem, stopniowo coraz lepiej poznając rynek komputerowy. Zagorzały fan komputerów i gier single-player, choć nie odrzuci też zaproszenia do gry w szachy oraz Foxhole’a.

Gemini może skanować prywatne dokumenty użytkowników Dysku Google

Gemini może skanować prywatne dokumenty użytkowników Dysku Google

Poczta i Kalendarz w Windowsie 11 powoli przechodzi do historii

Poczta i Kalendarz w Windowsie 11 powoli przechodzi do historii

W tej cenie robot sprzątający Tefal ma szansę znaleźć się na wyposażeniu domu każdego Polaka. Za niewielkie pieniądze ten wykorzystujący AI malec nie tylko odkurzy Wasze mieszkanie, ale i umyje podłogi

W tej cenie robot sprzątający Tefal ma szansę znaleźć się na wyposażeniu domu każdego Polaka. Za niewielkie pieniądze ten wykorzystujący AI malec nie tylko odkurzy Wasze mieszkanie, ale i umyje podłogi

Google i Microsoft zużywają więcej energii niż niektóre kraje, każda z firm niemal tyle co Słowacja

Google i Microsoft zużywają więcej energii niż niektóre kraje, każda z firm niemal tyle co Słowacja

Znany Youtuber ma dość, Linus wytyka AMD mylące nazewnictwo procesorów

Znany Youtuber ma dość, Linus wytyka AMD mylące nazewnictwo procesorów