Mapy Google na iOS oficjalnie dostały nowe ważne funkcje. Ponad pięć lat po wprowadzeniu ich na Androida

Google dodało do swojej aplikacji Maps, przeznaczonej na urządzenia z systemem iOS, dwie funkcje przydatne dla kierowców - prędkościomierz i oznaczenia ograniczenia prędkości. Użytkownicy telefonów i smartfonów z Androidami mogą z nich korzystać już od dłuższego czasu.

mobile
Miłosz Szubert10 lipca 2024
Źrodło fot. YouTube
i

Choć aplikacja Google Maps nie jest najbardziej perfekcyjnym narzędziem nawigacyjnym dla kierowców, cieszy się wśród nich sporą popularnością. Wpływają na to m.in. jej darmowość i przystępność, a także szereg funkcji, ułatwiających życie osobom prowadzącym pojazdy drogowe. Wśród tych ostatnich możemy wymienić chociażby prędkościomierz, dzięki któremu wspomniany program jest w stanie na bieżąco mierzyć, jak szybko porusza się nasz samochód, a także oznaczenia ograniczenia prędkości informujące, czy przypadkiem nie jedziemy zbyt prędko. Niestety, przez przeszło pięć lat takimi atrakcjami mogli cieszyć się bez większych zawirowań jedynie posiadacze urządzeń z systemem Android. Wygląda jednak na to, że użytkownicy smartfonów i tabletów od Apple na całym świecie w końcu również doczekali się tych funkcjonalności.

Prędkościomierz i ograniczenia prędkości w aplikacji Google Maps na iOS

Doniesienia na temat planów Google na wdrożenie prędkościomierz i oznaczenia ograniczenia prędkości do aplikacji Maps na urządzenia iOS krążyły od pewnego czasu. Jak podaje serwis TechCrunch, już na początku ubiegłego tygodnia, opcje te zostały włączone w Indiach. Jednak dopiero wczoraj oficjalnie udostępniono je dla użytkowników w pozostałych zakątkach świata.

Aby uruchomić te funkcje, wystarczy że wejdziecie w ustawienia aplikacji Google Maps, a następnie wybierzecie kolejno zakładki Nawigacja i Opcje jazdy. Po zaznaczeniu odpowiedniej pozycji, program powinien zacząć pokazywać prędkość naszego samochodu i zmieniać swój kolor na bardziej ostrzegawczy, jeśli zaczniemy przekraczać przepisy.

Źródło: Google Maps - Mapy Google na iOS oficjalnie dostały nowe ważne funkcje. Ponad pięć lat po wprowadzeniu ich na Androida - wiadomość - 2024-07-10
Źródło: Google Maps

Co jeszcze istotne, Google Maps wraz z nowymi funkcjami, wprowadzonymi do wersji tej aplikacji na iOS, możemy zintegrować z systemem multimedialnym samochodu dzięki systemowi CarPlay. Musicie mieć jednak na uwadze fakt, że wyświetlane w ten sposób informacje mają jedynie charakter informacyjny i polegać należy przede wszystkim na wewnętrznych mechanizmach pojazdu, podających dane na temat prędkości.

Dlaczego tak długo?

Na koniec możemy zadać sobie jeszcze pytanie, dlaczego tak długo zajęło Google wprowadzenie tych udogodnień? Odpowiedź okazuje się dość skomplikowana. Otóż w sieci można znaleźć pewne ślady tego, że aplikacja Google Maps na iOS posiadała kiedyś możliwość wyświetlania ograniczenia prędkości. Najprawdopodobniej jednak opcja ta zniknęła po pewnym czasie. Dlaczego?

Powodów może być kilka – ścisłe restrykcje Apple dotyczące tego, z jakich danych może korzystać program od firmy trzeciej na smartfonie lub tablecie, chęć spopularyzowania własnego produktu służącego do tego samego co Google Maps (czyli Apple Maps) itp. Na szczęście jednak wygląda na to, że gigantowi z Mountain View udało się ukruszyć opór firmy spod znaku nadgryzionego jabłka, co tylko powinno napędzić zdrową konkurencję, jeśli chodzi o rynek aplikacji, służących do nawigowania.

POWIĄZANE TEMATY: mobile Apple Google Google Maps

Miłosz Szubert

Miłosz Szubert

Filmoznawca z wykształcenia. W GRYOnline.pl pracuje od stycznia 2017 roku. Fan tenisa, koszykówki, komiksów, dobrych książek, historii oraz gier strategicznych Paradoxu. Od niedawna domorosły Mistrz Gry (podobno wychodzi mu to całkiem nieźle). Przez parę lat montował filmy na kanale Notatnik Kinomana na YouTube.

Gemini może skanować prywatne dokumenty użytkowników Dysku Google

Gemini może skanować prywatne dokumenty użytkowników Dysku Google

Poczta i Kalendarz w Windowsie 11 powoli przechodzi do historii

Poczta i Kalendarz w Windowsie 11 powoli przechodzi do historii

W tej cenie robot sprzątający Tefal ma szansę znaleźć się na wyposażeniu domu każdego Polaka. Za niewielkie pieniądze ten wykorzystujący AI malec nie tylko odkurzy Wasze mieszkanie, ale i umyje podłogi

W tej cenie robot sprzątający Tefal ma szansę znaleźć się na wyposażeniu domu każdego Polaka. Za niewielkie pieniądze ten wykorzystujący AI malec nie tylko odkurzy Wasze mieszkanie, ale i umyje podłogi

Google i Microsoft zużywają więcej energii niż niektóre kraje, każda z firm niemal tyle co Słowacja

Google i Microsoft zużywają więcej energii niż niektóre kraje, każda z firm niemal tyle co Słowacja

Znany Youtuber ma dość, Linus wytyka AMD mylące nazewnictwo procesorów

Znany Youtuber ma dość, Linus wytyka AMD mylące nazewnictwo procesorów