11 tys. zł za kartę graficzną RTX 3090 Ti to skok na kasę

Chyba wszyscy wiemy, z jakiego powodu od kilkunastu miesięcy gracze są wkurzeni. Według Nvidii niewystarczająco mocno. Producent kart graficznych postanowił dolać oliwy do ognia i przy okazji RTX-a 3090 Ti podjął próbę wydojenia klientów do reszty. Nie dajmy się!

gaming
Mateusz "rassi" Ługowik31 marca 2022
66

Premiera nowego najpotężniejszego układu graficznego już za nami. Jak można było przewidzieć, okazała się papierowa i modelu RTX 3090 Ti nie można na razie kupić w polskich sklepach. Tym razem nie powinno to być jednak powodem do zmartwień.

Szału nie ma już na papierze

GeForce RTX 3090 Ti bardzo mocno przypomina podstawowego RTX-a 3090. Ten sam proces technologiczny, liczba tranzystorów, rozmiar rdzenia, liczba jednostek ROP, rozmiar pamięci, szyna pamięci oraz rodzaj pamięci. Gdzie więc te ulepszenia? Czają się m.in. w liczbie jednostek CUDA – 10 752 zamiast 10 496 oraz jednostek MTU – 336 w porównaniu z 328 w RTX-ie 3090, w liczbie rdzeni RT – o dwa więcej w wariancie Ti, oraz w taktowaniu rdzenia, taktowaniu pamięci i jej przepustowości. Dopiero w tych trzech ostatnich aspektach faktycznie widać jakiś większy wzrost. Była flagowa karta korzysta z pamięci z zegarem 19 500 MHz i o przepustowości 936 GB/s. Rdzeń w zwykłym RTX-ie 3090 rozpędza się do 1695 MHz. W przypadku Ti wartości te to odpowiednio 21 000 MHz, 1008 GB/s i 1860 MHz. No dobrze, a jak to wszystko przekłada się na wydajność w grach?

W praktyce jest niewiele lepiej

NVIDIA GeForce RTX 3090 Ti to najwydajniejsza obecnie karta graficzna do gier na świecie. Z tym nie ma sensu polemizować, bo jasno pokazują to fakty, czyli wyniki testów przeprowadzonych w różnorakich produkcjach. W ani jednym benchmarku, do którego dotarliśmy, nikomu nie udało się wyprzedzić w pełni uwolnionego układu GA102. Szkoda tylko, że przewaga nowego potwora nad kolejnymi kartami w rankingu tych najbardziej mocarnych to często tylko kilka procent w rozdzielczości 4K. W porównaniu z RTX-em 3090 wariant Ti jest, biorąc pod uwagę wyniki sumaryczne, szybszy o 9%. Przepaści nie ma też, jeśli chodzi o wydajność w stosunku do RTX-a 3080 Ti. W tym przypadku kl./s wzrosły średnio o 12%.

11 tys. zł za RTX 3090 Ti to skok na kasę - ilustracja #1
Fot. TechLipton
11 tys. zł za RTX 3090 Ti to skok na kasę - ilustracja #2
Fot. TechLipton
11 tys. zł za RTX 3090 Ti to skok na kasę - ilustracja #3
Fot. TechLipton

To może większy przeskok widać w 8K? W końcu „zieloni” zająknęli się, że nowe GPU poradzi sobie i w tej rozdzielczości. Cóż, można to między bajki włożyć. Na komfortowe granie w rozdziałce 8K w większość tytułów trzeba będzie jeszcze poczekać. RTX 3090 Ti dławił się już przy F1 2021.

Wzrost wydajności na poziomie kilku/kilkunastu procent względem poprzednika to coś, do czego zdążyły już nas przyzwyczaić kolejne wyższe/ulepszone modele z serii. To normalne. Dlatego też wariantowi Ti należy się krytyka nie ze względu na samą jego wydajność, bo ta pozwala mu nosić tytuł najszybszej „grafiki” na rynku. Kluczowe w tym wszystkim jest to, ile należy zapłacić za dodatkowe klatki, oraz to, ile prądu potrzebuje układ, aby móc je wygenerować.

Przygotujcie się na wymianę zasilacza i większe rachunki za prąd

RTX 3090 Ti ma niebywały apetyt na prąd. TGP (nie mylić z TDP) wzrosło o 100 W w porównaniu ze zwykłym wariantem i wynosi teraz 450 W. Oznacza to, że w komputerze powinien znaleźć się zasilacz o mocy co najmniej 850 W (dla RTX-a 3090 jest to 650 W). Mało tego, rekomendowana moc zasilacza to 1000 W! Czy liczby te nie są przesadzone? Testy pokazują, że nie do końca. Na poniższym screenie pochodzącym z youtube’owego kanału Linus Tech Tips szczytowa wartość prądu pobieranego przez kartę przekraczała poziom 480 W (niebieski wykres). Tym samym była większa niż TGP podane w specyfikacji. W tym samym teście RTX 3090 zanotował najwyższy wynik na poziomie lekko przekraczającym 400 W (żółty wykres). Najwyższa wartość zaobserwowana przy RTX-ie 3090 była więc mniej więcej taka jak średni pobór 3090 Ti.

11 tys. zł za RTX 3090 Ti to skok na kasę - ilustracja #4
Sam GeForce RTX 3090 Ti pobiera tyle prądu, co cały komputer wyposażony w budżetową kartę graficzną.

Przy takiej prądożerności nie ma nic dziwnego w tym, że układ wymaga absurdalnego chłodzenia. Karta w zależności od producenta potrafi zajmować nawet 3,5 slota. Na taką grubość składa się głównie potężny radiator odprowadzający ciepło przekazywane przez kilka rurek. To w dalszej kolejności jest wydmuchiwane przez trzy wentylatory. Dzięki takiemu systemowi chłodzenie powietrzem jest w stanie utrzymać optymalne temperatury pracy GPU. Temperatura w zależności od trybu, w jakim pracuje sprzęt (przełączany BIOS), mieści się w przedziale od 70 do 80 stopni. Nieźle jest również w przypadku kultury pracy. Po przełączeniu się na tryb wydajności wentylatory zaczynają być słyszalne, ale nie na tyle, by mieć wrażenie, że pecet za chwilę wzbije się w powietrze i wyleci przez okno.

Zerowa opłacalność

Ustaliliśmy już, że nowy model jest szybszy od RTX-a 3090 o około 10%. Czy to oznacza, że jego cena też jest wyższa o 10%? Nic z tych rzeczy. Model Ti nie jest też droższy o 20%, 30%, 40% ani nawet 50%. Trzeba wyłożyć na niego jeszcze większą kasę. Zapomnijmy na chwilę o tym, że na rynku kart graficznych dzieje się, jak się dzieje, i skupmy się wyłącznie na bazowych cenach (już z podatkiem). W takim przypadku ceny trzech topowych modeli Nvidii prezentują się następująco:

  1. GeForce RTX 3080 Ti – 5700 zł;
  2. GeForce RTX 3090 – 7029 zł;
  3. GeForce RTX 3090 Ti – 10 999 zł.

Oznacza to ni mniej, ni więcej, że bazowa cena dopakowanego układu jest wyższa o 56% od ceny RTX-a 3090! To prawie 4 tys. zł więcej za kilka czy kilkanaście FPS-ów. Szaleństwo. Trzeba pamiętać też o karcie 3080 Ti, która jest wolniejsza o 12% od 3090 Ti, a kosztuje prawie dwa razy mniej. To jednak tylko teoria. W sklepach ceny są przecież znacznie wyższe. Obecnie najtańsze egzemplarze RTX-a 3090 można dostać za ok. 9500 zł (na Allegro). Aż strach pomyśleć, ile realnie będzie kosztować edycja Ti. Nie ma sensu pocieszać się tym, że w niektórych sklepach jest ona faktycznie wystawiona w sugerowanej cenie, bo i tak nie można jej kupić. Gdy pierwsze sztuki trafią do sklepów, cena na pewno poszybuje w górę. Tu już nie chodzi o to, czy kogoś stać na RTX-a 3090 Ti, czy nie. Tu chodzi o to, czy ktoś da się sfrajerzyć.

Mateusz "rassi" Ługowik

Mateusz "rassi" Ługowik

Swoje pierwsze teksty napisał dla portalu z ciekawostkami ze świata. Niedługo potem zaczął tworzyć artykuły, których głównym tematem była kawa. Dopiero trzecia strona dotyczyła gier, sprzętu i nowych technologii. Stamtąd trafił do Gry-Online.pl. Obecnie zajmuje się pisaniem tekstów o tematyce sprzętowej oraz aktualizowaniem tekstów growych i techowych. Od czasu do czasu opracowuje też wiadomości do newsroomu. W wolnym czasie gra, pomaga rozwiązywać problemy z PC, ogląda seriale i stare polskie komedie, czyta komiksy (team DC!) i jeździ na koncerty. Jest hopheadem.

Jeśli kupować Apple Macbook Air 2023, to tylko w tej promocji. Lepszej oferty raczej szybko nie będzie

Jeśli kupować Apple Macbook Air 2023, to tylko w tej promocji. Lepszej oferty raczej szybko nie będzie

Winamp chce udostępnić kod źródłowy nowej aplikacji i zaprasza programistów do współpracy

Winamp chce udostępnić kod źródłowy nowej aplikacji i zaprasza programistów do współpracy

Średniak, który wygląda jak flagowiec, a do tego ma ładowanie 120 W, aparat 200 MP i znakomity ekran

Średniak, który wygląda jak flagowiec, a do tego ma ładowanie 120 W, aparat 200 MP i znakomity ekran

Nvidia RTX 4070 Ti z łatwością pokonuje RTX 4080 w testach, wystarczyła jedna modyfikacja

Nvidia RTX 4070 Ti z łatwością pokonuje RTX 4080 w testach, wystarczyła jedna modyfikacja

Apple ma pomysł na chorobę lokomocyjną, pomóc mają ruchome kropki

Apple ma pomysł na chorobę lokomocyjną, pomóc mają ruchome kropki